Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot. Pokaż wszystkie posty

Peugeot 508 SPORT ENGINEERED - trzy silniki, 400 koni i pogrom niemieckiej konkurencji

by on 2/21/2019
     Najpierw stworzyli samochód wizualnie, potem dodali mu mocy, a na końcu chcą pokonać Volkswagena - tak w skrócie wygląda działalność Peugeota. Czy to się uda? Oby tak.

     Można rzec, że marzenia stały się faktem i dzisiaj każdy fan francuskiej motoryzacji oraz firmy Peugeot może otwierać szampana i świętować. Dlaczego? Firma pokazała efekt finalny projektu nad którym pracowała od zeszłego roku, projektu, który ma konkurować z najlepszymi niemieckimi konkurentami w średniej klasie samochodów. Obecnie prym wiedzie Passat, ale po premierze nowego modelu 508 wiele osób zwróciło się w stronę Peugeota, bo zaproponował nowy, odważny design, którego brakuje w modelu niemieckiej marki. Był jednak pewien problem - brakowało mocy. Bo w momencie, gdy Passat miał napęd na cztery koła, 272 konie i 7-biegową skrzynię DSG to Peugeot w najmocniejszej odmianie GT miał 225 koni, napęd na przód i 8-biegowy automat. Niby nie najgorzej, ale miał być lepszy od niemieckiej konkurencji.
     Teraz może to się zmienić, bo Peugeot pokazał 508 SPORT ENGINEERED, który idealnie wpasowuje się w obraną przez firmę strategię - stworzyć mocne wersje samochodów dzięki mocy silników elektrycznych. Za projekt odpowiedzialni są inżynierowie działu PEUGEOT SPORT, którzy od jakiegoś czasu za dużo pracy nie mieli, a przecież mają na swoim koncie udane projekty jak RCZ-R czy 308 GTi. Jednak lew przebudził się ze snu zimowego i zelektryzował wszystkich swoją nową wizją. Cały proces przebiegał dosyć łatwo, gdy mówią o tym inżynierowie po ukończeniu projektu - wzięliśmy naszego sedana 508 i stworzyliśmy napęd o niskiej emisji spalin oraz niesamowitych osiągach. Proste, prawda? "Elektryfikacja stanowi wspaniałą okazję do wypracowania nowych wrażeń podczas jazdy, tworzymy "nową wydajność", nowe źródła energii, nowe funkcje, nowe terytoria, nowe wyzwania ... Z czystej przyjemności, a przy tym emitujemy tylko 49g CO 2/km!". - powiedział Jean-Philippe IMPARATO, CEO marki PEUGEOT.
     Osiągi jakie prezentuje nowy model mogą naprawdę zaskoczyć, bo w przypadku Peugeota nie mieliśmy wcześniej z czymś takim do czynienia w przypadku sedana. Pierwsza setka w 4,3 sekundy. Prędkość maksymalna na poziomie 250 km/h (ograniczona elektronicznie). Elastyczność silnika również dosyć duża, bo przyspieszenie od 80 do 120 km/h trwa 2,5 sekundy, od 80 do 180 km/h zaledwie 9,3 sekundy. Nie byłoby to jednak możliwe bez odpowiedniej mocy. W 508 SPORT ENGINEERED mamy trzy silniki. Główna jednostka spalinowa to silnik PureTech o mocy 200 koni. Przy przedniej osi umieszczono silnik elektryczny generujący 110 koni, a przy tylnej jednostkę elektryczną wytwarzającą 200 koni. Łączna moc jest na poziomie 400 koni i aż 500 Nm, a to wszystko trafia na cztery koła. Na samych silnikach elektrycznych przejedziemy 50 km, a akumulator umieszczony w samochodzie ma pojemność 11,8 kWh.
     Układ hamulcowy jest dopasowany do osiągów: 380 mm wentylowane przednie tarcze zamontowane na aluminiowych płytkach aktywowane są przez cztery tłoki ślizgowe (o średnicy 38 i 41 mm) zamontowane na nieruchomym zacisku. Nadwozie został zmodyfikowane i obniżone, a rozstaw kół zwiększył się o 24 mm z przodu i 12 mm z tyłu. Aby zapewnić dobre przełożenie mocy na asfalt standardowo samochód wyposażono w opony Michelin Pilot Sport 4S w rozmiarze 245/35 R20. "Dzięki elektryfikacji stworzyliśmy najbardziej sportową linię, jaką kiedykolwiek widziano w PEUGEOT! Marzyliśmy o tym, a teraz zrealizowaliśmy nasze marzenie". - powiedział Bruno FAMIN, CEO PEUGEOT SPORT.
     Wizualnie zaszło sporo zmian względem podstawowej wersji modelu 508. Przedni zderzak jest ostrzejszy i zawiera duże wycięcia, co poprawia chłodzenie. Sąsiednie klapy boczne umożliwiają optymalny przepływ powietrza. Są one specjalnie ustawione, aby kierować powietrze w stronę chłodnicy. LEDowe światła dodają agresywności, a wstawki w kolorze zielonym przy dolnych wlotach powietrza dodają sportowego akcentu. Zielony akcent widoczny jest jeszcze na zaciskach i wykończeniach detali. Nie zdecydowano się na spojler, aby nie zaburzyć linii nadwozi i tym samym nie popsuć wypracowanego designu. Umieszczony nowy dyfuzor zwiększa przyczepność tyłu przy dużych prędkościach. W środku jest bardzo dużo Alcantary, zastosowano sportowe fotele oraz PEUGEOT i-Cockpit ułatwiający odbieranie informacji przez kierowcę. Użyte materiały są niezwykle miękkie i przyjazne w dotyku tak, aby zapewnić komfort użytkownikom. W środkowej konsoli zastosowano 12-calowy wyświetlacz, którym sterujemy multimediami.
     Samochód swój debiut będzie miał na zbliżających się targach w Genewie. Nieznana jest jego cena, ale jak przystało na elektryczny sportowy samochód możemy oczekiwać niemałej kwoty. Jednak czy warto dużo za niego zapłacić? Wydaje mi się, że tak, bo nowy 508 wprowadza powiew świeżości na rynek i pozwala się wyróżnić. Gdy pod maską będziemy mieć 400 koni to dodatkowo nie będziemy wstydzić się za jego osiągi i będziemy czerpać przyjemność z jazdy. Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Czy 508 SPORT ENGINEERED trafi w takiej formie na linię produkcyjną? Dla samochodu byłoby to najlepsze rozwiązanie, ale czy włodarze Peugeota na to się zgodzą?

Foto. materiały prasowe Peugeot

Razem możemy wyprodukować Peugeota E-Legend [PETYCJA]

by on 10/09/2018

     Stworzono Coupe z zamiarem schowania go do magazynu, gdzie projekt przez lata by się zakurzył. Po premierze okazało się, że ludzie go pokochali, a my możemy pomóc rozpocząć produkcję!

     Jakiś czas temu Peugeot pokazał koncept E-Legend, który przypomniał reaktywację kultowego modelu 504 i pokazał jak powinno wyglądać idealne Coupe. Jednak bądźmy realistami i powiedzmy sobie szczerze - tylko wielkie koncerny mogą pozwolić siebie na wprowadzenie nie do końca rentownych modeli, a dla Peugeota mogłoby to być bardzo ryzykowne. Jednak wciąż pamiętajmy, że do odważnych świat należy, a motoryzacja pamięta nie takie szalone pomysły.


     Ciężko współcześnie przebić się samochodem o nadwoziu Coupe, który jest mały, niepraktyczny i nie nadaje się do jazdy na codzień przez całą gromadę SUVów i Crossoverów królujących na rynku. Z jednej strony można powiedzieć, że przecież Ford Mustang to Coupe i sprzedaje się świetnie, a 911 też występuje w takim nadwoziu i z roku na rok lepiej się sprzedaje. No a gdy dołożymy do tego Panamerę w kombi to wszystko jest możliwe. Teoretycznie tak, ale w tym przypadku mowa o praktycznie wymarłym segmencie, niszy wśród wielu dobrze sprzedających się aut.


     Okazało się jednak, że przedstawiony przez Peugeota koncept był genialny. Sam zachwalałem ten pomysł i cały samochód we wpisie na ten temat. Ludzie zwariowali na jego punkcie i to nie bez powodu - jest idealny. Doszło do takiego szumu w mediach na całym świecie, że zdecydowano o stworzeniu petycji w sprawie wprowadzenia E-Legend do produkcji.


     Początkowo zakładano zebranie 25 tysięcy podpisów i przesłanie tego do zarządu Peugeota. Niestety (albo stety) o całej akcji dowiedział się główny prezes Jean-Philippe Imparato, który postawił poprzeczkę znacznie wyżej niż 25 000 podpisów. Na swoim oficjalnym Twitterze zamieścił informację, że firma poważnie rozważy wprowadzenie E-Legend'a do produkcji, jeśli podpisze się pod tym 500 000 osób.
     Cała akcja dostępna jest pod tym linkiem i można oddać swój głos. Wystarczy podać swoje imię, nazwisko i adres e-mail oraz zaznaczyć zgodę na przetwarzanie danych (lub zaprzeczyć). Na ten moment zebrano już 28 tysięcy podpisów, a petycja została utworzona tydzień temu i nabiera rozgłosu we wszelakich mediach. Swoim głosem możemy pomóc w budowie samochodu i stworzyć jedno z lepiej wyglądających coupe na rynku. Być może Peugeot zdecyduje się na stworzenie tylko limitowanej edycji samochodu lub stworzy specjalną edycję dla fanów, ale według mnie warto spróbować i pomóc przy tak świetnym aucie. Ja już swój głos oddałem. Teraz Wasza kolej jeśli też chcecie zobaczyć Peugeota E-Legend na drogach!


Petycja jest dostępna TUTAJ





Peugeot E-Legend - Najlepszy koncept jaki powstał

by on 9/22/2018

     Niewielu kojarzy Peugeota 504 Coupe, ale E-Legend sprawi, że się uśmiechniesz i przypomnisz sobie jak wygląda wzorowe Coupe.

     Peugeot 504 produkowany był watach 70. i 80. ubiegłego wieku i choć nie wyróżniał się wtedy specjalnie na tle konkurencji to przywrócenie legendy do życia w 2018 roku sprawia, że staje się obiektem pożądania. Peugeot E-Legend to koncept przygotowany przez francuskich inżynierów przedstawiający samochód autonomiczny o nadwoziu Coupe. Mimo, że ludzie z Peugeota zapewniają, że to całkiem coś nowego to ewidentnie widać nawiązania stylistyczne do klasycznego wyglądu francuskiego Coupe.


     Zgodnie z zasadą wyglądu samochodu o takim nadwoziu E-Legend ma długą maskę, krótki tył a pomiędzy tym znajduję się wyraźnie zaznaczona kabina. Mimo, że to samochód koncepcyjny i można by spodziewać się wyszukanych kształtów i futurystycznych rozwiązań to z zewnątrz na próżno ich szukać. Postawiono na klasyczny i elegancki wygląd z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. W ten sposób otrzymujemy przednie światła podobne do tych z 504 tyle, że wykonane w technologii LED i wpasowane w boczne zarysowania zderzaka przypominające litery C. Na środku grilla znalazł się klasyczny logotyp marki na wzór tego z lat 60. ubiegłego stulecia, a pod nim elegancki napis PEUGEOT. Maska stanowi praktycznie jednolitą płaszczyznę zawierającą jedynie lekkie wcięcia biegnące od lamp w stronę lusterek bocznych wykorzystujących system kamer.


     Kabina jest przeszkolona z każdej strony w jak największym stopniu. Daje to wrażenie smuklejszego kształtu i zapewnia lepszą widoczność. Nadkola zostały lekko poszerzone, ale cały bok powstał w jednej formie dzięki czemu otrzymujemy wizualną spójność. Z tyłu otrzymujemy krótki kufer, ale charakterystycznym elementem są światła. To znane z obecnych modeli potrójne pazury wykonane w technologii 3D. Linia tylnej klapy jest mocno zaokrąglona i pełna ostrych kształtów dodających agresywności, ale i elegancji.



     We wnętrzu porzucono klasykę i zdecydowano się na zastosowanie najnowszej technologii, futurystycznych kształtów i najlepszej klasy materiałów. Jeśli wydawało się Wam, że 2 "duże" ekrany w Mercedesie to przesada i nowoczesność to Francuzi pokazują jak to się robi. Umieścili 16 ekranów gdzie tylko się da. Największy ma 49 cali i jest zakrzywiony. Zajmuje miejsce pośrodku deski rozdzielczej. Kolejne są już mniejsze i tak na przykład 29-calowy ekran znajdziemy w drzwiach a 12-calowy w osłonie przeciwsłonecznej. We wnętrzu znajdziemy dużo drewna i przepiękną turkusową tapicerkę, która dodaje charakteru. Oprócz tego znalazła się ośmiokątna kierownica z klasycznym logo Peugeota, takim jak na przodzie pojazdu.


     Jako, że jest to koncept i wizja przyszłości to nie mogło zabraknąć silnika elektrycznego, a w tym przypadku aż dwóch jednostek napędowych. Łączna ich moc wynosi około 460 KM i 800 Nm, a baterie mają pojemność 100 kWh. Czas sprintu do setki wynosi poniżej 4 sekund przy czym prędkość maksymalna to tylko 220 km/h, ale chyba nie to liczy się w tym samochodzie. Zasięg na takiej konfiguracji ma być równy 600 km, a sam samochód ma obsługiwać technologię szybkiego ładowania. Do dyspozycji kierowcy pozostają cztery tryby: Legend (komfortowy), Boost (sportowy) i dwa w pełni autonomiczne.


     Samochód będzie można zobaczyć na targach motoryzacyjnych w Paryżu, jednak jest pewna zła wiadomość. Mianowicie nie ma w planach wdrożenia tego pojazdu do produkcji. I tak to już jest w tym świecie, że koncepty niecieszące się uznaniem trafiają na hale produkcyjne, a piękne projekty będą miały swoje 5 minut na targach a potem trafią do magazynu, gdzie będą się kurzyć. Osobiście uważam, że projektanci Peugeota zrobili prawdziwe dzieło sztuki. Piękniejszego konceptu nie widziałem w ostatnim czasie, a przywrócić legendę (mimo, że według Peugeota nie jest to wskrzeszenie) jest naprawdę ciężko. Francuzom to się udało.





















Elektryczny Peugeot 208 GTi nadchodzi

by on 7/07/2018

     Coraz to bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące emisji spalin sprawiają, że producenci sięgają po radykalne środki i upychają elektryki w swojej gamie gdzie tylko się da. Peugeot jakoś niespecjalnie wyróżniał się w tym temacie, jednak produkcja modelu 308 GTi została wstrzymana na jakiś czas ze względu na rzekome błędy w oprogramowaniu. Teraz, być może jako małą rehabilitację, postanowiono segment GTi odświeżyć wizualnie i mechanicznie.


     Zarówno w 308 GTi jak i 208 GTi montowany jest ten sam silnik 1.6 tylko w dwóch wariantach mocy (270KM i 200KM). Wiele osób narzekało na brak mocy szczególnie u starszego brata. Teraz może się wiele zmienić, bo Francuzi postanowili stworzyć GTi na prąd. Czyli będzie nudno? Raczej nie, bo maksymalna moc z silnika elektrycznego ma wynosić 540 KM co w przypadku 208 oznaczałoby, że samochód zacząłby latać. Jednak spokojnie, moc będzie ograniczona, a klienci będą decydować o tym czy chcą silnik elektryczny czy pozostają przy jednostce spalinowej.


     Zaprezentowanie w pełni elektrycznego hot-hatcha może skierować wielu nowych klientów do salonów francuskiej marki, szczególnie, że będzie możliwość wyboru silnika. Jeśli cały projekt się powiedzie, a konkurencja również w pełni rozwinie swoją gamę elektrycznych samochodów klasy GTI może zostać stworzona nowa klasa samochodów zapewniających ciekawe doznania i dobre osiągi. Pozostają jeszcze dwie kwestie - cena i dźwięk. Wiadome jest, że napędu elektryczne do tanich nie należą, a 208 to raczej tani hot-hatch. Trzeba znaleźć złoty środek między kosztami produkcji, a ceną sprzedaży. Ponad to dźwięk to kwestia sporna w przypadku samochodów elektrycznych, która odstrasza wiele osób. Miejmy nadzieję, że Peugeot nie zastosuje wspomagania głośnikami, a raczej pełnego generowania dźwięku z głośników, bo będzie to wyjątkowo słabe rozwiązanie. Pozostańmy lepiej przy szynie silnika elektrycznego.


     Nowy 208 GTi będzie mieć swoją premierę w przyszłym roku i zostanie odświeżony wizualnie, jednak nie porzuci stylistyki panującej obecnie w Peugeocie. Zapewne upodobni się trochę do nowego 508 z większą ilością agresywnych kształtów i wykończeń. W przyszłym roku poznamy również plany Peugeota dotyczące elektryfikacji całej gamy oraz być może jakieś smaczki dotyczące motorsportu.


Peugeot 508 SW oraz Pola Elizejskie

by on 6/10/2018

     Ze względu na spadającą popularność kombi i rosnący popyt na SUVy producenci samochodów odchodzą od tego pierwszego nadwozia w swoich nowych projektach. Innego zdania jest Peugeot, który chce wykorzystać słabnącą konkurencję wśród kombi i pokazuje nowe wcielenie swojego 508 w wersji SW. Pierwsza zaprezentowana wersja w sedanie przyjęła się niesamowicie i pokazała jak poważnym graczem jest francuska firma w tym segmencie oraz ile może zyskać wprowadzając odświeżoną wersję jednego z lepiej sprzedających się modeli spod znaku lwa.


     Wizualnie samochód został poddany wielu zmianą mających charakter nie tylko estetyczny ale także użytkowy i poprawę bezpieczeństwa. Ewidentnie widać agresywny charakter auta zachęcający do jazdy. Z przodu wyróżniają się LEDowe pasy biegnące od góry w dół po bokach przypominające kły, wąski podłużny grill przechodzący bezpośrednio w światła w technologii LED oraz numer modelu 508 na skraju maski. Boczna linia to tak naprawdę poprzednik z dodatkiem ostrych kształtów. Maska opada bardzo agresywnie w dół w przeciwieństwie do małej tylnej szyby, która ma spokojny charakter opadania. Jeśli chodzi o linię szyb i drzwi oraz modelowanie to wiele czynników jest podobnych do 308 SW. Z tyłu znajdziemy charakterystyczny dla francuskiej stylistyki spoiler dachowy, czarny pas biegnący przez całą szerokość, w którym umieszczone są światła składające się z trzech potrójnych pasów na każdą stronę oraz podwójną końcówkę wydechu w wersji GT.


     Jako kombi samochód musi być funkcjonalny i pojemny. W nowym 508 SW mamy 530 litrów pojemności bagażnika w standardzie oraz 1780 litrów po złożeniu foteli. Względem poprzednika auto obniżone zostało o 6 centymetrów (aktualnie ma 1420mm) oraz wydłużone o 3 centymetry względem sedana (kombi 4780mm). Szerokość z lusterkami wynosi 1859mm, a rozstaw od środka osi 2793mm. Dodatkowo w bagażniku zastosowano wiele haków umożliwiających przypięcie przewożonych rzeczy, taśmy mocujące oraz otwierany środkowy rząd foteli do przewozu nart.


     Wnętrze przyjmuje charakterystyczną dla nowej gamy Peugeota stylistykę, czyli mała kierownica, wysoko umieszczone zegary oraz wyświetlacz dotykowy z ograniczoną liczbą przycisków. Poziom wykończenia i ogólny wygląd stawia Peugeota bliżej klasy premium niż można by się spodziewać. Pasażerowie mogą wygodnie podróżować dzięki lepszemu zagospodarowaniu przestrzeni i użyciu miękkich materiałów w miejscach gdzie dochodzi do kontaktu z ciałem. Dla osób chcących posłuchać muzyki także coś się znalazło. Zestaw 10 głośników tworzy system Audio Focal, a o poprawny dojazd do celu dba nawigacja TomTom. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to na liście wyposażenia znajdziemy na przykład kamerę podczerwoną z systemem Night Vision, aktywny tempomat z utrzymywaniem pasa ruchu czy też automatyczne parkowanie.


     Silniki dostępne do wyboru będą najprawdopodobniej takie same jak w sedanie, czyli benzynowy 1.6 THP o mocy 180 i 225KM oraz Diesle 1.5 BlueHDi 130KM i 2.0 BlueHDi 160 lub 180KM. Za przekazanie tej mocy odpowiedzialna będzie 8-biegowa automatyczna skrzynia dostępna w standardzie we wszystkich wariantach mocy oprócz jednostki 130KM, gdzie występuje jako opcja za skrzynię manualną. Dodatkowo później planowane jest wprowadzenie hybrydy plug-in pozwalającej na przejazd 50km bez emisji spalin.


     Więcej informacji uzyskamy na targach w Paryżu, które odbędą się w październiku tego roku, a sam samochód będzie dostępny w sprzedaży od marca 2019 roku. Czyżby szykował się tytuł najlepszego samochodu 2019 dla Peugeota?




     Nie dawno pojawiła się informacja, że Peugeot poszedł śladem między innymi Citroena, Mercedesa czy Toyoty i zamyka swój Peugeot Avenue na Polach Elizejskich. Salon w tak prestiżowym miejscu gdzie liczba odwiedzających przekraczała 1.5 miliona rocznie mógłby wydawać się świetną promocją i inwestycją. Oprócz wystaw takich samochodów jak 3008 Dakar Maxi czy najnowszych konceptów i 508 GT sedan, funkcjonował sklep z gadżetami oraz ubraniami spod znaku lwa. Jednak rentowność i słabnąca popularność sprawiły, że coraz więcej producentów rezygnuje z tego miejsca. Peugeot nie ucieka z tego miejsca, a jedynie przenosi się w inne miejsce w Paryżu. Szkoda, ale koszty w dzisiejszych czasach grają pierwszoplanową rolę.


Foto. PEUGEOT