Śmierć szefa FCA - Sergio Marchionne
by
Karol Filipiak
on
7/26/2018
Na początku czerwca pisałem o przyszłości włosko-amerykańskiej grupy motoryzacyjnej FCA i planach jakie przedstawił jej szef (tutaj). Zapowiedziane zostało wtedy, że Sergio Marchionne ustąpi stanowiska głównego dyrektora koncernu FCA za rok, czyli w 2019. Wszystko przebiegało pomyślnie do czasu. Na początku tego tygodnia niespodziewanie Marchionne podał się do dymisji i opuścił stanowisko prezesa. Informacja ta wywołała nie małe zamieszanie zarówno na giełdzie jak i wśród wszystkich fanów marki. Powodem tej decyzji było nagłe pogorszenie stanu zdrowia spowodowane komplikacjami po operacji barku prezesa.
Kilkanaście godzin później Sergio Marchionne zmarł w wieku 66 lat. Informacja ta uderzyła w świat motoryzacji jak grom z jasnego nieba i zaskoczyła wszystkich. Pierwsze skutki pojawiły się na giełdzie, gdzie akcje grupy FCA poszły w dół, a następnie informacja obiegła cały świat. Wiele osób zastanawia się co z przyszłością koncernu oraz polskimi fabrykami Fiata. Tego w zasadzie nie wie nikt, bo rynek jest zmienny, ale plany dotyczące przyszłości i polskiej fabryki zostały spisane przed śmiercią Marchionne. Zarówno Bielskie jak i Tyskie zakłady nie powinny obawiać się o swoją przyszłość, szczególnie, gdy Fiat stawia wszystko na model 500 będący specjalnością Tyskiej fabryki. Wiele się mówi, że nowy Fiat 500-e będzie produkowany właśnie w Tychach, bo ta fabryka ma najlepsze predyspozycje do tego działania. Jeśli okaże się to prawdą będzie to zarówno sukces jak i pewna przyszłość, bo elektryfikacja w Fiacie to plan na najbliższe kilka lat.










